Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Zgadzam się Więcej informacji
SZYBKI KONTAKT

Waszyngtona 12/67 i 68

15-269 Białystok


 tel. +48 85 742-30-04 
 tel. +48 85 744-10-19 
 biuro@kancelaria-skalimowscy.pl

Godziny pracy:
Pn. - Pt 9:00 -17:00

AKTUALNOŚCI

niewykonywanie kontakótw z dzieckiem

     

Sygn. akt. III Nsm 000/21

 

POSTANOWIENIE

 

Dnia 14 października 2021 roku

 

Sąd Rejonowy w S Wydział III Rodzinny i Nieletnich

w składzie następującym:

 

                   Przewodniczący:  sędzia E W

                   Protokolant:        J B

 

po rozpoznaniu w dniu  13 października 2021 roku w S na rozprawie

sprawy z wniosku K S

z udziałem J R

o zagrożenie nakazaniem zapłaty za niewykonywanie kontaktów

 

 

postanawia:

 

  1. zagrozić uczestniczce postępowania J R nakazaniem zapłaty na rzecz wnioskodawcy K S kwoty 100 zł (stu złotych) za każde naruszenie obowiązku określonego w punkcie IV wyroku Sądu Okręgowego w B z dnia 17 lutego 2021 roku wydanego w sprawie I C 000/20 ustalającego kontakty ojca i córki,
  2. oddalić wniosek w pozostałym zakresie,
  3. zasądzić od uczestniczki postępowania J R na rzecz wnioskodawcy K S kwotę 357,00 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania, w tym kwotę 257,00 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia liczonymi za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

 

Uzasadnienie

 

K S we wniosku przeciwko J R wniósł o zagrożenie uczestniczce postępowania nakazaniem zapłaty na jego rzecz kwoty 150 złotych za każde naruszenie obowiązków wynikających z wyroku Sądu Okręgowego w B z dnia 17 lutego 2021 roku, sygn. akt IC 000/20 w przedmiocie kontaktów z małoletnią córką J S. Wnosił także o zasądzenie kosztów postępowania na swoją rzecz.

W uzasadnieniu wskazał, że we wskazanym wyżej wyroku w sprawie rozwodowej Sąd Okręgowy ustalił terminy i sposób spotkań ojca i córki. Nakładając jednocześnie stosowne obowiązki na matkę małoletniej. Pomimo tego, uczestniczka nie wydała ojcu dziecka przez cały czerwiec 2021 roku. Kontakty nie odbyły się: 2 czerwca, 3-6 czerwca, 9 czerwca, 11-13 czerwca, 16 czerwca, 25-27 czerwca. W żadnym z tych dni uczestniczka nie wydała ojcu córki, nawet pomimo podejmowanej policyjnej interwencji.


W odpowiedzi na wniosek uczestniczka postępowania wnosiła o jego oddalenie na koszt przeciwnika procesowego.

Uczestniczka zaprzeczała, jakoby podejmowała działania zmierzające do naruszania obowiązków wynikających z tytułu wykonawczego. Podnosiła, że w sytuacji, gdy nie dochodziło do kontaktu, to wynikało to ze sprzeciwu dziecka, a nie z działań matki. Uczestniczka tłumaczyła także wnioskodawcy, by nie zmuszał córki do spotkań, by nie straszył matki i dziecka policją. Uczestniczka poza tłumaczeniem, by dziecko pojechało z ojcem, nie może podjąć żądnych innych działań. Nadto zadaniem uczestniczki ojciec swoją postawą zraża dziecko do kontaktów. W czasie inicjowania kontaktów, wnioskodawca jest agresywny słownie i fizycznie, wdziera się do mieszkania matki i potrafi kilkadziesiąt minut namawiać córkę, by z nim wyszła, a gdy to nie skutkuje, wzywa policję. Dziecko boi się kontaktów z ojcem, boi się, że za każdym razem, gdy nie będzie chciało pójść z wnioskodawcą, zostanie wezwana policja. Matka dziecka twierdzi, że na małoletnią tak szeroki zakres kontaktów ma negatywny wpływ. Dziecko przeżywa dużo stresu, a wynika to z zachowania ojca.

Nadto rodzice dziecka ustalili w maju, że z uwagi na czerwcowy zaplanowany urlop matki dokonają zamiany weekendów. Wnioskodawca miał przyjechać na kontakt w dniach 28-31 maja 2021 roku w zamian za kontakt 3-6 czerwca 2021 roku. 28 maja dziecko jednak nie chciało jechać. Z kolei za kontakt w dniu 02 czerwca, ojciec miał spotkać się z córką 31 maja. K S przyjechał w tym dniu o godzinie 18.00 i odwiózł dziecko o godzinie 21. Pomimo tego ojciec przyjechał także na kontakt w dniu 02 czerwca i siłą zabrał dziecko z placu zabaw.


W dniu 01 czerwca ojciec przyjechał po dziecko bez uprzedzenia i poza kontaktem wyznaczonym przez Sąd. Matka nie pozwoliła ojcu na zabranie dziecka z domu. Podobnie, pomimo zamiany, wnioskodawca przyjechał do domu uczestniczki w dniu 03 czerwca. Wtargnął do domu, popychał uczestniczkę, chciał się spotkać z córką. Uczestniczka musiała wezwać policję.

K S przyjechał także do domu matki dziecka w dniu 04 czerwca. Matka nie otworzyła ojcu drzwi mieszkania. Wnioskodawca czekał pod blokiem wnioskodawczyni kilka godzin i gdy matka wyszła z dzieckiem na zewnątrz próbował wyrwać dziecko matce. Do kontaktu nie doszło, zapłakane dziecko prosiło, by ojciec je puścił.

W dniach 6-19 czerwca 2021 roku matka odbywała urlop, na który zabierała także dziecko. Wnioskodawca wiedział już o tym w maju 2021 roku i fakt ten był przyczyną zamiany weekendów. Pomimo tego, wnioskodawca wezwał policję do domu rodziców uczestniczki i wskazał, że przetrzymują oni dziecko, co było ewidentną nieprawdą, bowiem ojciec widział, że dziecko przebywa z matką.

W dniach 25-27 czerwca J nie chciała jechać z ojcem. Chciał on zabrać ją do babci, ale dziecko nie chciało tak daleko jechać. Ojciec namawiał córkę w domu około 40 minut, dziewczynka się nie zgodziła.

Zdaniem uczestniczki, ojciec dręczy dziecko niezapowiedzianymi wizytami i nieustannymi telefonami. Do kontaktów zaś nie dochodzi, bo są one zbyt szerokie i prezentowana w ich czasie postawa ojca źle wpływa na małoletnią.


Sąd Rejonowy ustalił, co następuje:


J R i K S pozostawali w zawiązku małżeńskim od 2012 roku. Małżeństwo to zostało rozwiązane przez rozwód bez orzekania o winie stron przez Sąd Okręgowy w Białymstoku wyrokiem z dnia 17 lutego 2021 roku, w sprawie IC 000/20. Ze związku małżeńskiego stron pochodzi jedyne dziecko zainteresowanych J S, urodzona w 2013 roku. We wspomnianym wyroku rozwodowym Sąd ustalił osobiste kontakty ojca i córki, bowiem miejsce pobytu dziecka ustalono przy matce. Zgodnie z postanowieniem z punktu IV wyroku ojciec ma prawo do kontaktów z córką  między innymi:

-        w każdą środę od godziny 15.00 do godziny 19.00 (z wyjątkiem Świąt Bożego Narodzenia, ferii zimowych i wakacji letnich), 

-        w każdy II i IV weekend miesiąca od piątku od godziny 16.00 do niedzieli do godziny 18.00,

-        w weekend czerwcowy od czwartku od godziny 9.00 do niedzieli do godziny 17.00.

 

Kontakty odbywać się mają poza miejscem zamieszkania dziecka i bez obecności matki.

                   

Sąd Okręgowy ustalając w wyroku kontakty ojca i córki ustalił je w zakresie zbieżnym z zakresem określonym w postanowieniu zabezpieczającym z  grudnia 2020. Z kolei w uzasadnieniu tego orzeczenia wskazano, że zasadnym jest ustalenie szerokich kontaktów ojca i córki, albowiem w okresie hospitalizacji matki, to ojciec zajmował się dzieckiem i czynił to dobrze. Stan swojego zdrowia powód konsultował także z lekarzem, który nie widział przeciwwskazań do tego, by ojciec samodzielnie sprawował pieczę nad dzieckiem. Już wówczas podkreślano, że zapewnienie regularnych kontaktów dziecka z rodzicem, z którym dziecko na co dzień nie przebywa, jest niezbędne dla jego rozwoju.

W zażaleniu na postanowienie zabezpieczające, matka dziecka podnosiła argumenty tożsame z tymi, które podnosi w niniejszym postępowaniu. Zażalenie zostało oddalone.

        

Kontakty wnioskodawcy z dzieckiem nie są jednak realizowane, zgodnie z orzeczeniem Sądu. Orzeczenie w przedmiocie kontaktów jest prawomocne od lutego 2021 roku, a jednak jeszcze przed wydaniem wyroku rozwodowego, w czasie obowiązywania postanowienia zabezpieczającego, kontakty nie były realizowane prawidłowo, o czym świadczą notatki urzędowe sporządzone przez funkcjonariusza policji z dnia 4 stycznia 2021 roku, 13 stycznia 2021, 23 stycznia 2021. Z kolei notatki z września 2020 roku świadczą o bardzo napiętej sytuacji między stronami.


Zauważyć należy, że jest to czas, w którym trwa sprawa rozwodowa stron. Regulacja emocji w trakcie rozwodu bardzo często bywa zaburzona. Jest to doświadczenie, które załamuje dotychczasową linię życia małżonków. Wiąże się z kryzysem, który zaczyna się zwykle na długo przed sprawą rozwodową i nie znika tuż po niej, ale bardzo często sam proces rozwodowy wzmaga stres, który bywa silniejszy niż w fazie rozpadu małżeństwa, kiedy to ustalone muszą być newralgiczne dla rozpadającej się rodziny kwestie związane z alimentami, z władzą rodzicielską, z miejscem pobytu dzieci, czy właśnie kontaktami z dziećmi.

Dla tej sprawy, istotne znaczenie ma to, że Sąd Okręgowy ustalając osobiste kontakty ojca z córką, wysłuchując strony w czasie rozprawy rozwodowej, uznał, że dobro dziecka wymaga zachowania regularnej więzi i wyraźnie zaznaczającej się obecności ojca w życiu córki. Notatki ze stycznia 2021 roku, czy września 2020 roku, nie doprowadziły do przekonania, ani też nie wykazano tego bardziej miarodajnymi dowodami niżli opis z interwencji policyjnej, że córka stron boi się ojca, że ojciec ma na własne dziecko destrukcyjny wpływ.

Po prawomocnym zakończeniu sprawy rozwodowej wciąż pojawiają się problemy z kontaktami ojca i córki. Z marcowej, kwietniowej i majowej  notatki policyjnej wynika, że rodzice dziecka nadal nie współpracują, a ostateczną decyzję o kontaktach, ich miejscu i wymiarze podejmuje siedmioletnia córka stron.

Najtrudniejszym dla wnioskodawcy momentem był czerwiec 2021 roku, kiedy to niemal przez cały miesiąc nie doszło do jego kontaktów z dzieckiem. Dlatego też w lipcu 2021 roku do Sądu wpłynął wniosek o zagrożenie nakazaniem zapłaty uczestniczce postępowania za niewywiązywanie się z postanowień tytułu wykonawczego.

 

Sąd zważył, co następuje:

 

  Okolicznością istotną dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy było ustalenie, czy uczestniczka postępowania uchylała się od ciążącego na niej obowiązku wydawania ojcu dziecka w czasie ustalonych przez Sąd kontaktów. W przypadku niewykonywania obowiązków wynikających z orzeczenia w przedmiocie kontaktów z dzieckiem Sąd rozstrzyga czy istniejące przeszkody leżą po stronie osoby pod której pieczą dziecko pozostaje, czy też są od niej niezależne.

Zgodnie z treścią art. 59815 § 1 k.p.c. jeżeli osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, sąd opiekuńczy, uwzględniając sytuację majątkową tej osoby, zagrozi jej nakazaniem zapłaty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem oznaczonej sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku.

Celem regulacji art. 59815 k.p.c. jest przymuszenie osoby zobowiązanej, do realizacji obowiązku. Postępowanie nie może natomiast prowadzić do nieuzasadnionego wzbogacenia uprawnionego. Przepis nie ustanawia dolnej ani górnej granicy sumy, nakazaniem zapłaty którą zagraża sąd. Suma pieniężna powinna uwzględniać sytuację majątkową osoby, pod którą pieczą dziecko pozostaje, a która nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki dotyczące kontaktów z dzieckiem. Wysokość zagrożenia powinna stanowić istotną dolegliwość dla zobowiązanego tak, aby gwarantowała skuteczność prawidłowego wykonywania kontaktów.


W ocenie Sądu, uczestniczka postępowania nie wykonuje sądowego orzeczenia ustalającego kontakty. Jolanta Raczkowska powoływała się w swojej argumentacji na fakt, iż to przede wszystkim dziecko nie chce widzieć się z ojcem. Córka stron decyduje, czy uda się na kontakt z ojcem i gdzie do tego spotkania dojdzie, a na postawę siedmiolatki uczestniczka postępowania nie ma żadnego wpływu, nie może bowiem zmusić córki do kontaktu z ojcem. Inną podnoszoną przez uczestniczkę okolicznością był fakt, iż to ojciec odpowiada za to, że do tych kontaktów nie dochodzi, bo niewłaściwie traktuje matkę dziewczynki, jest agresywny fizycznie i słownie, nęka uczestniczkę postępowania, kłóci się z nią przy dziecku, zastrasza, nieustannie wzywa policję. Trzecią grupą argumentów były twierdzenia, że do kontaktów w czerwcu nie doszło z przyczyn obiektywnych, za które matka dziecka nie ponosi odpowiedzialności, jak choćby termin turnusu rehabilitacyjnego, niemniej jednak strony ustaliły termin kontaktów zastępczych, więc w istocie ojciec dziecka zrealizował spotkania.


W przedmiotowej sprawie bezspornym było, że wnioskodawca uprawniony był do kontaktów z małoletnią w dniach 2 czerwca, 3-6 czerwca, 9 czerwca, 11-13 czerwca, 16 czerwca, 25-27 czerwca. W sumie w czerwcu 2021 roku ojciec winien widzieć się z córką przez 13 dni. Matka wskazuje, że strony ustaliły kontakt zastępczy, który przypadać miał w dniach 28-31 maja. Faktycznie zatem za 13 dni, ojciec miał zrealizować kontakt z wymiarze 4 dni. Trzeba też zauważyć, że do kontaktu zastępczego nie doszło, bo gdy ojciec przyjechał po dziecko 28 maja, to córka nie chciała z nim wyjechać. Na ten czas ojciec zaplanował z córką wyjazd na wakacje, ale dziecko otrzymało informację, że na miejscu będzie miało wkładane patyczki do nosa i z tego powodu z wyjazdu zrezygnowało. Pomimo tego, że ojciec przekonywał, ze nic takiego nie będzie miało miejsca, córka nie chciała. Matka zaprzeczała temu, by to przez informację o patyczkach córka nie chciała jechać, zdaniem uczestniczki córka nie chciała jechać z ojcem, bo ten przyjechał na spotkanie z nową partnerką. Niemniej jednak trzeba zauważyć, że w aktach sprawy III Nsm 000/21 znajdują się stenogramy z rozmów wnioskodawcy z córką, która potwierdza, że mama powiedziała jej, że o badaniu poprzez wkładanie patyczków do nosa.

Jedyny kontakt zastępczy odbył się 31 maja 2021 roku, przy czym zdaniem matki był to dzień zastępczy tak zamian za kontakt z 2 czerwca 2021, jak i za kontakt z dnia 06 czerwca 2021 roku. Faktycznie jednak w dniu 02 czerwca 2021 roku, ojciec pojawił się także  w miejscu zamieszkania dziecka i zabrał córką na spotkanie z placu zabaw, a to dlatego, że córka do niego. Spotkanie trwało od 16.15 do 20.00 z minutami ( zapis rozmowy sms-owej).

Gdy zaś ojciec stawiał się na kontakt z dzieckiem w dniach wyznaczonych sądowym orzeczeniem, matka nie wydawała dziecka ojcu, twierdząc że był kontakt zastępczy, co wyraźnie wynika z nagrania załączonego do sprawy III Nsm 000/21 (z dnia czerwca 2021 roku). 4 czerwca 2021 roku, ojciec także przyjechał po córkę, ale matka nie wpuściła go do domu, a próba odebrania córki na dworze nie była właściwa, ale odpowiedzialność za tę sytuację ponosi także matka dziecka.


Ojciec nie przyjeżdżał na spotkanie 5 ani 6 czerwca, bo od tej daty rozpocząć miała się urlop matki dziewczynki. Wnioskodawca został o tym poinformowany: listownie, telefonicznie i sms-owo. Wnioskodawca twierdzi jednak, że został postawiony przed faktem dokonanym. Nikt z nim tego nie uzgadniał, nie mógł nic zrobić, szukał rozwiązania, chciał porozumieć się z uczestniczką na jakąś choćby namiastkę spotkania – urlop J R odbywał się blisko miejsca zamieszkania babci dziewczynki, więc uczestnik proponował, by zabrać dziecko do babci na dzień lub dwa (zapis rozmowy sms-owej z 29 maja i zapis rozmowy z 29 maja – kiedy to ojciec proponuje zamianę na weekend w zamian za brak kontaktu w czasie turnusu, nazywanego też obozem).

Z kolei w daniach 25-27 czerwca do kontaktu nie doszło, bo córka nie chciała jechać. Ojciec chciał zabrać dziecko na Mazury do domu babci.

Zgodnie z treścią art. 113 § 1 kro stanowi, iż niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dzieci mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów.

Sąd podkreśla, że dziecko pozbawione kontaktu osobistego z którymkolwiek z rodziców rozwija się w sposób niepełny,  gdyż obca jest mu potrzeba budowania w sobie więzi z drugim rodzicem. Uniemożliwienie utrzymywania właściwego kontaktu osobistego pomiędzy rodzicem a dzieckiem narusza interes małoletniego, gdyż dobru dziecka nie służy zerwanie osobistej styczności z drugim rodzicem. Wnioskodawca nie sprawując osobistej pieczy nad dzieckiem, musi zabiegać o kontakty z córką, bo ma świadomość, że to on jest odpowiedzialny za relacje z dzieckiem. Z kolei uczestniczka postępowania w istocie czuje się zwolniona z obowiązku zabezpieczania i troszczenia się o kontakty ojca z córką, choć jak sama twierdzi do około 70% spotkań nie doszło do skutku, bo nie chciało tego dziecko.


Podstawową przesłanką uwzględnienia wniosku jest niewykonywanie lub niewłaściwe wykonywanie obowiązków wynikających z orzeczenia ustalającego kontakty z małoletnią. W niniejszej sprawie niewątpliwie kontakty ojca z córką nie są realizowane w sposób właściwy. Pomimo, że uczestniczka postępowania kwestionowała okoliczności wskazywane przez wnioskodawcę, to z zaprezentowanego materiału dowodowego jednoznacznie wynika, iż nie wykazuje ona woli i chęci, aby realizować sądowy tytuł. Sąd nie miał wątpliwości, iż główną przyczyną nieprawidłowej realizacji kontaktów jest wzajemna niechęć stron i poczucie uczestniczki postępowania, że to nie ona jest zobowiązana do realizacji kontaktów, ale decyzja w tej kwestii przynależy dziecku. Taka postawa widoczna jest na nagraniach załączonych przez matkę do wniosku w sprawie III Nsm 000/21, ale także w zapisach rozmów sms-owych – por. 43 zapis sms-ów matki z dnia 24 maja 2021r., jak również w jej zeznaniach por. przykładowo „jak J mówi, że chce jechać to wychodzi, jak nie powie, że chce jechać, to ja nie otworzę drzwi”. Świadek K R – ojciec uczestniczki zeznaje, „nie słyszałem, żeby matka mówiła dziecku, by nie jechało, ona mówiła, że chcesz to jedź, nie chcesz to nie jedź, to twoja decyzja”.


Nieporozumieniem jest pozostawianie decyzji w przedmiocie kontaktów ojca i córki w rękach siedmioletniego dziecka. Sąd Okręgowy ustalając kontakty ojca i dziecka obowiązek wydania dziecka ojcu nałożył na jego matkę. Nie nałożył tego obowiązku na dziecko. Zgodnie z zacytowanym wyżej przepisem art. 113 par. 1 krio kontakty są także obowiązkiem dziecka, a za realizację obowiązków nałożonych na małoletnie dziecko odpowiada jego rodzic. Przykładowo za realizację obowiązku szkolonego i obowiązku nauki – odpowiada rodzic, pod pieczą którego znajduje się dziecko. Gdy dziecko nie realizuje swych obowiązków, Sąd opiekuńczy może wdrażać postępowania z urzędu, które będą ingerować we władzę rodzicielską rodzica, który przyzwala na niewłaściwe zachowania dziecka. Nie można oczekiwać, że małe dziecko będzie w stanie przewidzieć skutki własnych decyzji o tym, że nie chce widzieć się z ojcem. Małoletnia nie przewiduje, że doprowadzi to do erozji więzi z ojcem, że doprowadzi to do eskalacji nieprozumień między rodzicami, że pozbawia się istotnego wkładu wychowawczego ze strony drugiego rodzica, że może to także negatywnie wpłynąć na kształtowanie się w wieku dojrzałym jej osobistych relacji interpersonalnych.

Uczestniczka postępowania jest zatem odpowiedzialna za to, by dziecko do spotkania przygotować, by je do spotkania stosownie zmotywować, przekonać i zachęcić. Tymczasem uczestniczka, tak jak miało to miejsce 4 czerwca nie daje ojcu nawet przestrzeni, by ten mógł ustalić, dlaczego córka nie chce z nich jechać. Nie otwiera mu po prostu drzwi mieszkania. A jak wynika z nagrania z dnia 31 maja 2021, złączonego przez matkę do wniosku w sprawie III Nsm 000/21 córka stron, to właściwie nie wie, dlaczego nie chce z ojcem jechać na kontakt. Dziecko stron musi otrzymać wyraźny komunikat w jakich sprawach rodzice podejmują decyzje, a w jakich konsultują się z dzieckiem. Aktualnie, to małoletnia J podejmuje decyzje w przedmiocie kontaktów z ojcem, a decyzja ta może być przez dziecko odbierana jako wybór między mamą a tatą. Tego typu wybory wzmacniają w dziecku konflikt lojalności. Dziecko potrzebuje obojga rodziców, którzy ze sobą współpracują. Widząc tę współpracę dziecko dostaje sygnał, że mimo rozstania ma pozwolenie na bycie blisko z mamą i tatą jednocześnie.


Przede wszystkim zatem, decyzja o tym, czy do kontaktu dojdzie, czy nie, nie może być pozostawiona w gestii dziecka. Bynajmniej, nie jest to okoliczność, która mogłaby usprawiedliwiać uczestniczkę.

Po drugie, uczestniczka tłumaczyła, że strony ustaliły kontakt zastępczy, więc wniosek ojca jest nieuzasadniony. Sąd argumentacji tej nie podziela z powodów, które wiążą się ściśle z tym, co napisano powyżej. Rodzice ustalili kontakt zastępczy za weekend 3-6 czerwca w dniach 28-31 maja. 28 maja nie doszło do spotkania, bo dziecko nie chciało pojechać. Wnioskodawca uznał zatem i w ocenie Sądu zasadnie, że ma prawo do realizacji kontaktu w pierwotnym terminie 3-6 czerwca. Tymczasem, gdy ojciec przyjechał w dniu 3 czerwca na spotkanie, matka wezwała policję i ojca wypraszała z domu, twierdząc, że ustalone było spotkanie zastępcze – które Sąd podkreśla nie doszło do skutku. A z nagania z dnia 3 czerwca przedłożonego przez uczestniczkę (por. akta III Nsm 000/21) nie wynika, by córka nie chciała z ojcem jechać. To matka zadecydowała, że do spotkania nie dojdzie.

Uczestniczka postępowania nie wykazała także żadnej inicjatywy, by ustalić kontakt zastępczy za niemożność zrealizowania przez ojca kontaktów z córką w okresie turnusu rehabilitacyjnego. Jakkolwiek zdarzają się sytuacje, gdy czas kontaktu rodzica z dzieckiem zbiega się z innymi wydarzeniami, przez które realizacja spotkania jest niemożliwa bądź utrudniona, ale to nie oznacza, że w pełni usprawiedliwione jest zaniechanie kontaktu. W niniejszej sprawie, ojciec chciał ustalić kontakt zastępczy z matką dziecka, o czym świadczą jego sms-sy. Matka jednak w pełni prośby te zignorowała, uznając że nie ponosi odpowiedzialności za wyznaczony termin urlopu. Ponosi jednak odpowiedzialności za minimalizowanie szkód, jakie niosą w sobie długie rozłąki rodzica i dziecka. Faktem jest bowiem, że rozłąki takie prowadzą do osłabiania więzi, zaniku wspólnych spraw, poczucia bycia we wspólnocie także z drugim rodzicem.


Nie potwierdzały się także twierdzenia matki o tym, że córka boi się wnioskodawcy, że ojciec źle traktuje córkę. Zachowania małoletniego dziecka, które opisuje uczestniczka postępowania, a które miały miejsce tak w czasie sprawy rozwodowej, jak i jakiś czas po jej zakończeniu, mogą być także wynikiem silnego obciążania córki stron rozpadem rodziny, procesem rozwodowym. Córka stron jest mocno związana z matką, matka jest jej pierwszoplanowym opiekunem,  a więc zachowanie matki będzie odzwierciedlało się w samopoczuciu dziecka. Tym bardziej, że był czas, gdy matka mieszkała wraz z córką w domu swoich rodziców. Rozmawiało się w domu o rozwodzie. Ojciec uczestniczki, co wynika z jego zeznań, krytykuje postawy ojca w obecności wnuczki (jak choćby niedotrzymywanie obietnic – sam pierwszy inicjuje takie tematy). I jakkolwiek Sąd nie pochwala niedotrzymywania obietnic, to korygowanie postaw rodzica, winno następować poprzez rozmowę z zainteresowanym i to bez obecności dziecka.

Nadto, gdy rodzice są zajęci walką pomiędzy sobą, własnym żalem, dziecko może przestać radzić sobie z podstawowymi czynnościami życia codziennego, mogą także pojawić się zachowania związane z powrotem do wcześniejszej fazy rozwojowej, tak jak nocne moczenie, seplenienie – o czym wspominała matka.

Dzieci w wieku J S, nie potrafią jeszcze wyrażać przeżywanych przez siebie trudnych do zrozumienia emocji i uczuć. Dlatego też te stresujące dla dziecka wydarzenia, a są nimi rozpad rodziny, konflikt między rodzicami, brak wzajemnej współpracy miedzy nimi, brak życzliwej atmosfery w jakiej ojciec inicjuje kontakty z dzieckiem, mogą objawiać poprzez zaburzenia somatyczne. Bynajmniej jednak, niniejsze postępowanie nie wykazało, że za taki rozstrój dziecka, winę ponosi wnioskodawca. 


W ocenie Sądu, postawa uczestniczki postępowania, uzasadniała wniosek ojca dziewczynki. J R nie realizuje sądowych kontaktów. Formalnie, pozornie przystaje na kontakt zastępczy, nie dokładając najmniejszych starań, by spotkanie takie faktycznie zostało zrealizowane, a odpowiedzialność za taki stan rzeczy przerzuca na małoletnie dziecko. Podobnie wyznaczona data turnusu rehabilitacyjnego dała uczestniczce podstawę do twierdzenia, że to nie ona ponosi odpowiedzialność za brak kontaktu w tej dacie. Formalnie bowiem, to nie uczestniczka wyznaczała te daty, ale faktycznie ponosiła odpowiedzialność za skuteczne ustalenie terminu spotkania zastępczego, choćby z tego względu, że urlop dedykowany był matce, a nie córce, tymczasem uczestniczka prośbę ojca o takie spotkanie w pełni zignorowała, twierdząc na rozprawie, że o to nie wnosił, choć zapisy sms-owe dowodzą inaczej.  Z kolei 25-27 czerwca w ogóle do spotkania ojca i córki nie doszło, bo ponownie nie chciała tego córka.

Sąd uznał, iż zagrożenie uczestniczce postępowania nakazaniem zapłaty 100 zł za każde naruszenie ustalonych w postanowieniu kontaktów sprawi, iż uczestniczka postępowania zacznie się do nich stosować. Nada im odpowiednią rangę i znaczenie. Winno to także wprowadzić stałość i przewidywalność w kontakcie rodzica i dziecka, a te  są bardzo ważne dla prawidłowego rozwoju dziecka. Rozstrzygnięcie to winno także zdjąć z barków dziecka odpowiedzialność za decyzję w kwestii kontaktów. Dziecko stron nie może być stawiane w roli „załatwiacza”, „mediatora”, czy „sędziego”.  Kwota orzeczona przez Sąd będzie odpowiednio dolegliwa i możliwa do spłaty przez uczestniczkę postępowania, która osiąga stałe miesięczne wynagrodzenie oscylujące wokół najniższej krajowej, otrzymuje także rentę socjalną w wysokości 1.666 złotych. W pozostałym zakresie wniosek został oddalony, jako nadmierny.


Należy wskazać, że szereg okoliczności podnoszonych przez strony nie miało większego znaczenia w niniejszej sprawie. Sąd nie był obowiązany ustalać, które z rodziców częściej wzywa policję, które czyni to w sposób zasadny, a które przekracza zasady współżycia społecznego. Prawne istotne okoliczności tej sprawy, nie zmierzały do ustalenia, jak przebiegały kontakty ojca i córki od chwili ich ustalenia do chwili zamykania rozprawy, choć zeznania stron i policyjne notatki rysują tło tych wydarzeń i czynią to w ocenie Sądu w sposób wystarczający, pozwalający ustalić jakość komunikacji między rodzicami dziecka. Nieistotnym było także, czy ojciec przekazał matce adres swojego zamieszkania i ile razy się przeprowadzał. Od tych bowiem zdarzeń nie zależały kontakty ojca i córki. Tytuł wykonawczy w tej kwestii jest jednoznaczny. Ojciec ma prawo odbyć spotkanie z córką poza miejscem jej zamieszkania, bez obecności matki. Jest to czas tych dwojga ludzi, a ojciec ponosi odpowiedzialność za jakość i atrakcyjność tego spotkania.  Kontakt nie musi odbyć się w ściśle ustalonym miejscu. Nie budzi zaś wątpliwości, że dziecku, które jest pod opieką ojca nie dzieje się krzywda, nie naraża się je na niebezpieczeństwo. Dlatego też Sąd pominął wnioski dowodowe uczestniczki zgłoszone na ostatniej rozprawie. Tym bardziej, że uczestniczka mogła zapoznać się z aktami niniejszego postępowania. Zapoznała się z aktami sprawy III Nsm 000/21 w dniu 13.10.2021 roku, mogła uczynić to także z aktami tej sprawy. Postępowanie wykonawcze nie powinno zaś przeradzać się w postępowanie modelujące zakres kontaktów, a tym samym nie powinno zmierzać do nieuprawnionej modyfikacji orzeczenia ustalającego kontakty.


Mając na uwadze powyższe i wyżej przytoczone przepisy prawa, orzeczono jak w sentencji postanowienia. 



adwokat Białystok, kontakty z dzieckiem, niewykonywanie kontaków, nakaz zapłaty, 

uczestnik postępowania, wnioskodawca, Sąd Rejonowy w Białymstoku, 



data publikacji: 2021-11-23 14:17:25