Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Zgadzam się Więcej informacji
SZYBKI KONTAKT

Waszyngtona 12/67 i 68

15-269 Białystok


 tel. +48 85 742-30-04 
 tel. +48 85 744-10-19 
 biuro@kancelaria-skalimowscy.pl

Godziny pracy:
Pn. - Pt 9:00 -17:00

AKTUALNOŚCI

przywrócenie posiadania

Sygn. akt XI C 0000/14

 

UZASADNIENIE

 

Powodowie: SN i R N w pozwie skierowanym przeciwko J N i B N domagali się nakazania pozwanym przywrócenia utraconego posiadania lokalu mieszkalnego położonego na pierwszym piętrze domu mieszkalnego znajdującego się w miejscowości D 00, składającego się z kuchni, trzech pokoi, łazienki i korytarza, wydania ½ pomieszczenia na poddaszu domu oraz pomieszczenia w piwnicy, dwóch budynków gospodarczych znajdujących się na przedmiotowej nieruchomości oraz dopuszczenia do współposiadania i korzystania z podwórka, a także zaniechania naruszeń w przyszłości. Wnosili także o zasądzenie od pozwanych kosztów procesu według norm przepisanych oraz nadania wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności.

W uzasadnieniu wskazali, że z opisanej w pozwie nieruchomości od 1979 r. korzystał ojciec powodów Z N wraz ze swoją żoną B N i powodami – do śmierci Z N do roku 1991 r. B N i powodowie (w tym S N wraz z żoną M N i dziećmi) nieprzerwanie byli w posiadaniu przedmiotowego lokalu mieszkalnego (z oddzielnym wejściem, licznikiem energii elektrycznej,telefonem, pomieszczeniami gospodarczymi i budynkami gospodarczymi), mimo iż tymczasowo przebywali w B. Ich centrum życiowe znajdowało się jednak na przedmiotowej nieruchomości (opłacali wszelkie należności związane z jej utrzymaniem). Pod koniec kwietnia powódka R N nie została wpuszczona do domu.Powiadomiony o tym powód wrócił z B, jednakże on również nie został wpuszczony do lokalu. Pozwani – bez wiedzy powodów – zagospodarowali całe mieszkanie i budynki powodów. Złożyli wnioski o rozwiązanie umowy o telefon, wymeldowanie powodów i rozwiązanie umowy na dostawę energii elektrycznej. Wynieśli wszelkie meble i urządzenia z mieszkania przywłaszczając je sobie. 

Pozwani: JN i B N w odpowiedzi na pozew wnieśli o oddalenie powództwa w całości. W uzasadnieniu wskazali, że powodowie nie zamieszkują ani nie korzystają z nieruchomości (powód od lat 7, powódka od lat 4), której przywrócenia posiadania żądają. Dalej nadmienili, że wzywali powodów w kwietniu 2014 r. do zabrania swoich rzeczy z domu. Powodowie jednak w żaden sposób nie zareagowali na te wezwanie. Podali, że powodowie pozostawili mieszkanie w stanie, który wymagał natychmiastowego remontu. Stąd też rzeczy powodów zostały złożone i zabezpieczone w pomieszczeniu gospodarczym, żeby móc przeprowadzić remont.Pozwani dodali, że rachunki za prąd za powodów - mimo założenia oddzielnych liczników - opłacali pozwani, pozwani od długiego czasu nie łożyli na nieruchomości, nie płacili zdanych rachunków, mimo ponagleń i próśb pozwanych. 

 

Sąd ustalił i zważył, co następuje:

Powodowie SN i R N zajmowali lokal mieszkalny składający się z kuchni, trzech pokoi,łazienki i korytarza wraz z połową pomieszczenia na poddaszu domu oraz pomieszczenia w piwnicy, a także dwa budynki gospodarcze znajdujące się na nieruchomości położonej w D 00. Cała nieruchomość jest własnością pozwanych.Analiza akt sprawy wykazała, że powodowie zajmowali przedmiotowy lokal bez tytułu prawnego (wskazuje na to m.in. już sama treść pozwu – k. 5-6 oraz wypowiedź powoda S N, który przyznał, że nie posiada żadnych dokumentów na potwierdzenie tego, że jest właścicielem przedmiotowego lokalu – k. 109 a także zeznania świadków i strony pozwanej). Ze zgromadzonego materiału wynika przy tym również, że od wielu lat powodowie nie przebywali w przedmiotowym lokalu, gdyż zamieszkiwali w B, gdzie znajdowało się ich centrum życiowe. Jak wynika treści pisma Komendy Powiatowej Policji w M z dnia 00.04.2014 r. skierowanym do Urzędu Gminy w K wynika, że B N od koło 20 lat przebywa w USA, natomiast R N, S N, M N, M N, D N oraz M N od 5 lat przebywają w B. Termin powrotu do kraju jest nieznany (pismo z Komendy Powiatowej Policji – k. 64). Z pisma Publicznej Szkoły Podstawowej w D wynika, że D N syn S i M realizował obowiązek szkolny w tej placówce w klasie„O” w okresie od 4.09.2006 r. do 27.02.2017. Rodzice dziecka wyjechali z dzieckiem do B. Natomiast M N nigdy nie realizował obowiązku szkolnego w szkole w D.


 Jak wskazuje dołączona do akt sprawy dokumentacja fotograficzna (k. 84-89) zajmowany przez powodów lokal był wstanie wymagającym natychmiastowego remontu (wilgoć, grzyb na ścianach). Chcąc doprowadzić tą część budynku do stanu użyteczności pozwani w kwietniu 2014 r.wezwali powodów do zabrania swoich rzeczy z domu. Wobec braku reakcji z ich strony, należące do powodów rzeczy, zostały wyniesione z ww. lokalu mieszkalnego i umieszczone w pomieszczeniu gospodarczym, z którego powodowie w każdym momencie mogli je zabrać. Z uwagi na fakt, że powodowie od wielu lat nie zamieszkiwali w przedmiotowym lokalu, pozwani złożyli wniosek o rozwiązanie umowy o telefon oraz na dostawę energii elektrycznej, albowiem założenia odrębnych liczników dla lokalu zajmowanego przez powodów, to pozwani byli zmuszeni płacić rachunki za energię elektryczną jak też regulować opłaty za telefon. Z tej też przyczyny wystąpili do Urzędu Gminy K o wymeldowanie powodów z pobytu stałego w D 00.


Dyspozycja przepisu art. 342 k.c., zabrania samowolnego naruszania posiadania, chociażby posiadacz był w złej wierze. Ustawodawca jednoznacznie zapewnia ochronę każdego posiadania: w dobrej i złej wierze, popartego tytułem prawnym i bez tytułu prawnego, nabytego niewadliwie i w sposób wadliwy. Kieruje się zasadą, że każde posiadanie stanowi wartość godną ochrony, równocześnie zaś dąży do wyeliminowania groźnej dla porządku prawnego samowoli (Edward Gniewek.Komentarz do art. 342 Kodeksu Cywilnego, Zakamycze, 2001).


Zgodnie z treścią art. 344 § 1 k.c. przeciwko temu, kto samowolnie naruszył posiadanie,jak również przeciwko temu, na czyją korzyść naruszenie nastąpiło, posiadaczowi przysługuje roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego i o zaniechanie naruszeń. Roszczenie to nie jest zależne od dobrej woli posiadacza ani od zgodności posiadania ze stanem prawnym, chyba że prawomocne orzeczenie sądu lub innego powołanego do rozpoznawania spraw tego rodzaju organu państwowego stwierdziło, że stan posiadania powstały na skutek naruszenia jest zgony z prawem.


W sprawach o naruszenie posiadania Sąd bada jedynie ostatni stan posiadania i fakt jego naruszenia, nie rozpoznając samego prawa, ani dobrej wiary pozwanego(art. 478 k.p.c.). Posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny) (art. 336k.c.).


Wedle doktryny,posiadanie występuje przy równoczesnym istnieniu fizycznego elementu władania rzeczą, określanego jako corpus possessionis, oraz psychicznego elementu animus rem sibi habendi,rozumianego jako zamiar władania rzeczą dla siebie (Edward Gniewek. Komentarz do art. 336 Kodeksu Cywilnego, Zakamycze 2001). Powyższe stanowisko podzielane przez Sąd koresponduje również z poglądem Sądu Najwyższego wyrażonym w postanowieniu  z dnia 7 kwietnia 1994 r.III CRN 18/94, w którym Sąd wskazał, iż posiadacz może w stosunku do rzeczy przejściowo nie wykonywać władztwa i na skutek tego nie utraci jej posiadania. Istotne jest bowiem nie to czy posiadacz wykonuje względem rzeczy konkretne czynności, lecz to, czy ma możliwość ich wykonywania bez potrzeby wytaczania np. powództwa o przywrócenie posiadania.


Wskazać należy, iż samowolne naruszenie posiadania polega na wkroczeniu w sferę cudzego władztwa, polegające na pozbawieniu lub zakłóceniu posiadania. Naruszenie posiadania nie będzie samowolne jedynie wówczas, gdy istnieje podstawa prawna usprawiedliwiająca wkroczenie w zakres cudzego posiadania. Podstawą taką będzie wyraźny przepis prawa, orzeczenie sądowe bądź decyzja administracyjna, a także zgoda samego posiadacza.


Ciężar wykazania zasadności roszczenia spoczywał na powodzie.  Zgodnie bowiem z ogólną zasadą rozkładu ciężaru dowodu w procesie cywilnym wyrażoną w art. 6 k.c., na stronach ciąży obowiązek wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne.


Powodowie występując z żądaniem pozwu twierdzili, że zostali wyrzuceni ze swojego domu(wyrzucono z niego ich meble, a oni sami nie zostali do niego wpuszczeni).Powód S N podał, że mieszkanie w D 00 stanowiło jego centrum życiowe. W tym miejscu opisał szczegółowo, jaką część nieruchomości zajmował wraz ze swoją rodziną od 1979 r. Odnosząc się do dokumentacji fotograficznej wskazującej na stan lokalu mieszkalnego (k. 84-89). Powód zaznaczył, że wpływ na zły stan techniczny lokalu miał wyłącznie stan dachu (powód rozmawiał o tym z pozwanymi,lecz oni stwierdzili, że remont dachu nie jest potrzebny). Z wypowiedzi powoda wynika, że nie wyjechał do B na stałe. Miał bowiem w planach powrót do Polski. Dodał, że 2-4 razy w roku przyjeżdżał do Polski. Zawsze wtedy mieszkał w D 00 (k. 108-109). Powód oznajmił, że nigdy nie wyprowadził się z przedmiotowej nieruchomości. W B przebywa bowiem wyłącznie tymczasowo. Powódka R N także stwierdziła, że w B mieszka wyłącznie tymczasowo, a przedmiotowy lokal traktowała jako swój dom. I choć powódka dodała, że zwracała pozwanym pieniądze za opłacane przez nich rachunki za telefon, to jednak nie potrafiła przedstawić na to żadnego dowodu. Także z wypowiedzi powoda wynika, że to pozwani opłacali wszelkie opłaty za nieruchomość. Dopiero po podpowiedzi swego pełnomocnika powód dodał, że pozwani robili to za jego pieniądze.


Pozwani natomiast-zgodnie stojąc na stanowisku, że wyłącznie oni są właścicielami całego domu, a powodowie byli tylko lokatorami – konsekwentnie twierdzili, że powodowie od kilku już lat nie przebywali w przedmiotowym lokalu mieszkalnym. JN podał, że powodowie przyjeżdżali raz do roku. Nie płacili żadnych rachunków, ani za telefon, ani za energię elektryczną. Oświadczył przy tym, że nic ich nie obchodziło,jakie warunki panują w lokalu. B N dodała, o czym wspominał już pozwany, że powodowie nie korzystali z budynków gospodarczych. Potwierdziła również, że powodowie nie opłacali rachunków i w żaden sposób nie przyczyniali się od 2010 r. do ponoszenia jakichkolwiek kosztów utrzymania nieruchomości, czasem tylko, jak nadmieniła pozwana, powódka zwracała jej za opłaty za telefon. Niebyli też zainteresowani przeprowadzeniem remontu lokalu. Z ich wypowiedzi wynika nadto, że zanim opróżnili lokal z rzeczy należących do powodów, które – zdaniem pozwanego – były „do niczego”, wielokrotnie wzywali ich do zabrania tych rzeczy z mieszkania. Wobec braku reakcji na wysyłane przez nich pisma i z uwagi na potrzebę zrobienia remontu ich rzeczy zostały złożone w pomieszczeniu gospodarczym.


Mając na uwadze argumentację powodów jak pozwanych, w celu zbadania, czy w istocie zachodziły podstawy do uwzględnienia roszczenia Sąd przeprowadził postępowanie dowodowe, w toku którego przesłuchano szereg świadków zawnioskowanych przez obie strony, jak również zgromadzono dokumentację. Ocena zeznań świadków wymaga poczynienia wstępnie istotnego zastrzeżenia, że świadkowie wnioskowani przez strony to osoby bliskie stronom, pozostające z nimi w relacjach rodzinnych lub przyjacielskich. Jakkolwiek co do zasady nie odbierało to ich zeznaniom waloru wiarygodności, to jednak nakazywało je oceniać z dużą dozą ostrożności.

Analiza materiału dowodowego zebranego w sprawie uprawnia do twierdzenia, że w sprawienie zaszły powody, dla których roszczenie strony powodowej o nakazanie pozwanym przywrócenie utraconego posiadania lokalu należałoby uznać za zasadne.


Świadek LN oświadczył, że lokal mieszkalny opisany przez powodów w pozwie od wielu lat stał pusty i nikt w nim nie mieszkał. Stąd też niszczał, był grzyb, i pleśń w tych pomieszczeniach. Dodał,że wszelkie opłaty za przedmiotową nieruchomość regulowali pozwani (w tym za rachunki). Powodowie bowiem od lat zamieszkują w B i tam też tam pracują. Z jego relacji wynika, że nawet gdy powód przyjechał do Polski,  aby sprzedać ziemię, to w przedmiotowym lokalu nocował tylko jedną noc. Pozostały czas spędził u swojej szwagierki w innej miejscowości. Świadek potwierdził, o czym zapewniali pozwani, że zanim rzeczy powodów zostały złożone w pomieszczeniu gospodarczym, byli oni wzywani do ich zabrania. Także z zeznań A S (k. 124-125) i A M (k. 136-137)wynika, że choć początkowo powodowie zamieszkiwali część nieruchomości położonej w D 00, to jednak od wielu lat tam nie zamieszkują, gdyż przeprowadzili się do B. Z ich wypowiedzi wynika, że powodowie przyjeżdżają do Polski średnio raz w roku. Świadkowie jednoznacznie oznajmili, że lokal, który zajmowali powodowie wymagał natychmiastowego remontu z powodu jego złego stanu(grzyb, wilgoć). Powodowie zaś nie przejmowali się stanem domu i nic z tym nie robili. Z wypowiedzi wszystkich świadków jednoznacznie wynika przy tym, że powodowie mieszkali tam niejako gościnnie, tj. nieformalnie. To pozwani jako wyłączni właściciele domu przygarnęli powodów pod swój dach, z uwagi na to, że ojciec powodów zmarł, a ich matka wyjechała do USA. Powyższe twierdzenia korelują także z zeznaniami J N który podał, że powodowie od kilku lat zamieszkują w B(k. 114-115). Również Z S (k. 111), P P (k. 115) i P G (k. 112) potwierdzili,że powodowie przebywają w B. Nie znali jednak szczegółowych informacji odnośnie tego, od jak dawna tam mieszkają, ani jak często przyjeżdżają do Polski.Jednocześnie zapewnili, że przed wyjazdem z kraju powodowie zamieszkiwali w domu w D 00.


Zasadności ustaleń i ocen dokonanych przez Sąd w żadnej mierze nie może podważyć fakt, że świadkowie P K, M G, K J, B N  i M N twierdzili, że powodowie zajmując przedmiotowy lokal korzystali z niego, aż do marca 2014 r. (łącznie z pomieszczeniami i budynkami gospodarczymi), przeprowadzali w nim remont, uważali je jak za swoje. Nie ulega bowiem wątpliwości, że powodowie zajmowali lokal bez tytułu prawnego, na co wskazuje treść powyższych zeznań. Świadkowie stwierdzili bowiem, ze choć powodowie użytkowali lokal jak swój i traktowali jak swój, to w rzeczywistości należał on do pozwanych. Wspomnieć przy tym można, że choć świadkowie zapewniali o przeprowadzonym przez powodów remoncie lokalu mieszkalnego, to dołączone do akt sprawy fotografie nie potwierdzają tej okoliczności. Patrząc na nie ciężko bowiem uznać, że mieszkanie nadaje się do zamieszkania. Nie sposób też znaleźć w aktach sprawy potwierdzenia na słowa świadków, jakoby powodowie partycypowali w kosztach utrzymania nieruchomości. Nie wskazuje bowiem na to żaden dokument. Przede wszystkim jednak świadkowie przyznali, że powodowie od lat mieszkają w B. Okoliczność ta została potwierdzona w wypowiedziach zarówno stron, jak i wszystkich świadków. Zdaniem Sądu, choć powodowie twierdzili, że ich centrum życiowe jest w Polsce, to mając na uwadze całokształt okoliczności sprawy nie można tego uznać za wiarygodne. Wypowiedzi przesłuchanych w sprawie osób wskazują bowiem, że powodowie przyjeżdżają do Polski średnio raz w roku. Natomiast w B mieszkają tam, pracują od co najmniej 5 lat. Potwierdzeniem tego jest choćby pismo z Komendy Powiatowej Policji (k.64), z którego wynika, że powodowie od 5 lat przebywają w B, a termin ich powrotu nie jest znany oraz pismo ze szkoły z którego wynika, że syn powoda D N realizował obowiązek szkolny w latach 2006-2007, zaś syn M N takiego obowiązku w ogóle nie realizował w tej placówce (k. 66). Powód sam bowiem przyznał, że jego dzieci chodzą do szkoły w B. Nie da się zatem ukryć, że centrum życiowe powodów znajduje się w B i nie traktują oni Długołęki jako swojego domu. W tym miejscu należało wspomnieć, co wynika z wypowiedzi pozwanych i zeznań świadka ŁN, że powodowie wielokrotnie byli wzywani do zabrania swoich rzeczy z lokalu mieszkalnego, czego jednak nie uczynili. Dlatego też pozwani, chcąc przeprowadzić remont budynku, w którym – wbrew twierdzeniom powodów – nie było dwóch oddzielnych wejść, złożyli przedmioty powodów do budynku gospodarczego z możliwością ich odbioru w każdym czasie. Nie ulega wątpliwości, że nieruchomość położona w D 00 należała do pozwanych. Poza sporem jest także, że zajmowana uprzednio przez powodów część domu niszczała, stąd remont był niezbędny w momencie, gdy pozwani chcieli zacząć z niej korzystać, skoro powodowie i tak tam nie zamieszkiwali. W tych okolicznościach nie można mówić o samowoli w zachowaniu pozwanych w realizacji mu przysługującego im prawa.


Wobec powyższych ustaleń oraz na mocy powołanych przepisów, powództwo należało oddalić uznając, iż powodowie wyzbyli się posiadania, którego pozwani nie naruszyli samowolnie.

O kosztach postępowania Sąd orzekł w oparciu o dyspozycję art. 98 § 1 i 3 k.p.c.,zgodnie z zasadą ponoszenia odpowiedzialności za wynik procesu. Powodowie przegrali spór, a więc na nich ciąży obowiązek zwrotu pozwanym wszystkich należnych, poniesionych kosztów na które składają się koszty zastępstwa procesowego w kwocie 173 zł.  ustalone na podstawie § 2, § 3, § 8 pkt 4 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu(Dz.U.2013.461 j.t.), wraz z opłatą skarbową od udzielonego pełnomocnictwa w wysokości 17 złotych ustaloną na podstawie części IV załącznika do ustawy z dnia 16 listopada 2006 roku o opłacie skarbowej (Dz. U. 2006 roku, nr 225, poz.1635).


adwokat, adwokat Białystok,

pełnomocnik, pozwany, powód

przywrócenie posiadania


data publikacji: 2018-11-29 12:09:03